kościół Kobielska Warszawa 

Kikha's portal

Temat: zmian profilu forum
zgadzam się z kaisog, od czasu do czasu wchodze na forum i cały czas
słyszę narzekania, jakies bzdury o układach, tym że ktos forum
kontroluje etc. Ogólnie mówiąc, jakies paranoje z czasów późnego
Kaczyńskiego.
N9ie wiem czemu, ale na forum mają najwięcej do gadania rozmaici
pieniacze, których w zyciu chyba jeszcze nikt nie zadowolił :-(. Ja
przyznam mieszkam tu od 2 lat i może dostrzegam pewne wady (opłaty
za użytkowanie wieczyste, atmosfera twierdzy, czy brak zbyt wielu
miejsc w okolicy, gdzie można wyjśc ze znajomymi), ale ogólnie lubie
moje mieszkanko, mój widok z dużego pokoju na park, miejsce w
garażu, bliskośc sklepu, Kościoła, idealne połączenia z resztą
Warszawy. Dlatego popatrzmy na naszą Kobielska trochę bardziej
optymistycznie.
Pozdrowienia
Roger
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29663,72868020,72868020,zmian_profilu_forum.html



Temat: Niezidentyfikowane zdjęcie
Proboszczowie na Grochowie robili dużo dobrego
dla swoich parafian. Ja byłem parafianinem z Parafii
p.w. Nawrócenia Świętego Pawła Ap. Proboszczem przez
wiele lat był ś.p. ks. Jan Flaziński, który bardzo
przyczynił się do budowy kościoła na Kobielskiej.
Było bardzo trudno, bo proletariackie Osiedle Młodych
miało być ateistyczne. Wiekszość budynków w parafii
to budynki powojenne, więc zamieszkiwała je ludność
napływowa. W tym władza ludowa upatrywała szansę.
Posunięto się nawet do morderstwa politycznego i latach
70. zabito wikarego ks. Edwarda Schmita.
Trzeba podkreślić, że Kobielska do połowy lat 80-tych
była to największą parafią w Warszawie, a ludzie byli
zmuszeni do modlitwy w ścisku w komórkach i baraczkach.
Bardzo dobrze, że obaj proboszczowie (ks. Sztuka
i ks. Flaziński) mają ulice swojego imienia niedaleko
kościołów, gdzie słuzyli wiernym.

Pozdrawiam,
Piotr

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,292,34766120,34766120,Niezidentyfikowane_zdjecie.html


Temat: pierwsza randka w warszawie
On Wed, 29 Nov 2000 11:48:31 +0100 maciej <kor@dhi.waw.plwrote:


a ja wlasnie od paru miesiecy zamieszkuje na Grochowie i tak sie
zastanawialem jak wygladaly wczesniej te okolice.


bylo duzo wiecej wolnej przestrzeni. przy rondzie wiatraczna spory trawnik
obok `grzybkow' (heh, ich kiedys tez nie bylo ;)), kolo `nowego' kosciola
na kobielskiej tez pusto. cofnij sie kilka lat do tylu, wtedy nie bylo
wiezowcow na kobielskiej, te na iganskiej i majdanskiej tez nie sa stare
(na majdanskiej 9 (?) byla kiedys skladnica harcerska ;)). wyobraz sobie
ze nie ma tych wszystkich szklano-aluminiowych plomb ani pastelowych blokow
mieszkalnych wyrastajacych gdzie popadnie. i ze budynek prokuratury na
podskarbinskiej wyglada tak jak cala reszta tasiemca, zwanego pekinem, do
ktorego nalezy - szary i obdrapany, z odpadajacym tynkiem jakby mial sie
zapasc. na grochowskiej kolo zus'u  (a moze to pzu? nie pamietam, 100 metrow
od piekarni na rondzie) byly kiedys dwa lokale: bar i restauracja  `zagloba'.
klimat trudno opisac ;) podobnie jak w `osiedlance' kolo ul. paca.
hm. pamieta ktos kino `1 maja'? wydawalem tam prawie cale kieszonkowe. bardzo
dawno bylo jeszcze kino `sokol' kolo szkoly na paca. wydaje mi sie ze tam
gdzie jest biuro paszportowe na grochowskiej, kiedys byla kafejka z ogrodkiem
(ale to wspomnienie jak przez mgle). nie zmienil sie chyba tylko uniwersam,
tak samo jak kilka lat temu ma niekompletny neon i jest brudnoszary, w srodku
ciagle pozne lata '80. tak samo wygladaja akademiki na kicu (modulo nowe okna,
obiecywane od kilku lat). i w cukierni u mularczykow ciagle pieka pyszne
ciastka :) (grochowska przy kalenskiej). aaa! na kalenskiej byl sklep do
ktorego chodzilo sie popatrzec `co w swiecie mozna kupic' czyli pewex :)
teraz jest tam sklep sportowy z dresami dla autochtonow.

m.m. ('74, sp nr 72, xix lo im. powstancow warszawy)
 ps. odpowiadajac prywatnie, usun pierwszy wyraz po @ w moim adresie.


Źródło: topranking.pl/1793/pierwsza,randka,w,warszawie.php


Temat: W grochowskim SOS-ie
W grochowskim SOS-ie
Kiedyś pol-a napisał taki wątek (nie mogę go aktywować, bo ma
status "zarchiwizowany"):
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=13162720&a=13162720
SOS to kolorowy kawałek historii Grochowa w szarym PRL-u. „Najfajniejsza
rzecz, jaka mogła zaistnieć na świecie” – wspomina grochowskie LO Jarek Guła,
twórca klubów Piekarnia i CDQ, SOS-u wychowanek. Szkoła-eksperyment,
w której dozwolone było wszystko poza przemocą. Guła opisuje okolice Ronda
Wiatraczna lat 80-tych jako bardzo ładną część miasta, drobne uliczki, małe
podwóreczka, normalną, prawdziwą tkankę miejską. Relację Jarka Guły i inne
strzępy południowo-praskie (m.in. Grochów wg Muńka Staszczyka & Konstantego
Usenki, Skaryszak widziany oczami Krystyny Jandy) znalazłam
w książce „Warszawa. W poszukiwaniu centrum. Miejski przewodnik”, autorzy
Sańczuk, Chaciński, Skolimowski, wyd. Znak, 2005.
Zaś d. Zakład Albertynów był w czasach SOS-u gościnnym lokum parafii, która
obecnie mieści się przy ul. Kobielskiej. Mój kolega w 1983 roku brał tam
ślub, a w rok później chrzcił dziecko. Ciekawostka – kaplica mieściła się
na pierwszym piętrze gmachu! Jest to jedyny znany mi kościół nie-na-
parterze : )
Ja z końca lat 90-tych pamiętam ustawiczne kolejki do Albertynów.
Współsiostry Matki Teresy, Misjonarki Miłości, dożywiały tam ubogich
i bezdomnych. Ich charakterystyczne białe sari z niebieskim obrzeżem
widywałam wówczas bardzo często na Grochowie. Jeździły tramwajami. Dreptały
z wyproszoną żywnością w wielkich chustach. Czy są u nas nadal?



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,292,34355729,34355729,W_grochowskim_SOS_ie.html


Temat: Pielgrzymkowy bełkot prasowy
Pielgrzymkowy bełkot prasowy
“Lekkie uniesienie z papieżem”

W związku z przyjazdem Benedykta XVI media zalała fala języka Polskiej
Kroniki Filmowej z minionej epoki pochodów pierwszomajowych. Niestety,
redaktorzy przysypiają, co mamy zamiar zauważać. Papież jest w Warszawie od
pięciu godzin, a perełek już całe garście. Dominuje chęć stworzenia tzw.
obrazka.

Oczekiwanie kilku tysiącom osób przy pomniku umilała orkiestra wojskowa,
jednak lekkie uniesienie z papieżem trwało 30 sekund.
(Gazeta.pl)

Na rogu przy ul. Banacha sprzedawcy papieskich chorągiewek stali już od
godziny 8 rano. Ze szpitala obok naprzeciw papieżowi
wyszła grupa pacjentów z transparentem “Chorzy z Tobą”. (Gazeta.pl)

Ksiądz Franciszek Kurzaj przyjechał z Teksasu razem z 40 osobami z okolic San
Antonio: - Przyjechaliśmy zobaczyć centrum świata, którym jest dzisiaj papież
Benedykt - entuzjazmował się ksiądz Kurzaj. (Gazeta.pl)

Na plac Trzech Krzyży wyszli także pracownicy pobliskich firm, banków i
wydawnictwa prasowego Edipresse, a nawet z Kancelarii
Prezydenta RP. Eleganckimi garniturami i strojami odróżniali się od
wiwatującej młodzieży i starszych. Niektórzy czekali od 9
rano. (Gazeta.pl)

W tłumie stała też kelnerka z CafĂŠ Modulor: - Pochodzę z małego miasta, z
katolickiej rodziny. Moja babcia prowadzi kółko różańcowe, więc chcę
zadośćuczynić tradycji rodzinnej witając papieża - mówi Paulina Sikora,
machając papieską chorągiewką.
(Gazeta.pl)

Na dźwięk syren maklerzy pracujący w wieżowcu Focus Filtrowa co chwila
wychodzili na taras papierosowy na XI piętrze. Przed 12 jeden z maklerów nie
wytrzymał i zadzwonił do żony: - Kochanie, spójrz na telewizor, czy już
papież wyjechał z lotniska?
(Gazeta.pl)

Wracając z basenu Grażyna Kybura przyszła na Marszałkowską ze swoja klasą II
c ze Szkoły Podstawowej przy ul. Wilczej 53: - Dzieci urodziły się w 1997
roku, w czasie jednej z pielgrzymek Jana Pawła II do Polski - opowiada. - Nie
miały okazji go widzieć, dlatego tak bardzo chciały zobaczyć przejazd
Benedykta XVI. (Gazeta.pl)

Tytuł: “Nowy Świat: w którą stronę spojrzy papież?” (Gazeta.pl)

Relację z lotniska słychać przy rondzie de Gaulle’a. Grupka seniorów skupiła
się tam wokół Stanisławy Pawlicy z Grochowa, która zabrała ze sobą małe
radio. - Mówią, że zaraz wyląduje - powtarza koleżankom z parafii przy
Kobielskiej.

Studentki socjologii i nauk politycznych z akademika przy Kickiego zajmują
miejsce koło przystanku autobusowego w stronę Starego Miasta.

- A jeśli będzie patrzeć w lewo, na tamtą stronę ulicy? - wahają się.

- Na pewno jakoś zwrócimy na siebie uwagę - odpowiada pewnie Ewa Krzątała. -
Będzie jechał powoli i błogosławił, to spojrzy i w lewo, i w prawo.

Piotrek z Częstochowy przyjechał pohandlować chorągiewkami. Większe biało-
czerwone - za 10 zł, mniejsze, watykańskie - za 5 zł.
- A co na tej fladze narysowane? - interesuje się Michał Cieślak.
- Z lewej Benedykt, a z prawej jego herb. Jest muszla i murzyn…
- Murzyn? Co to oznacza?
- To się chyba odnosi do historii kościoła - zastanawia się Piotrek. - No i
jest niedźwiedź, symbol Bawarii - dodaje.
Ostatecznie Michał Cieślak wybiera chorągiewkę polską (”Bo watykańskie papież
będzie przecież widział na wszystkich pielgrzymkach”). Specjalnie przyszedł
witać Benedykta na Nowym Świecie. - Bo tu byłem też 27 lat temu, na pierwszej
pielgrzymce Jana Pawła II. Stałem pod warzywniakiem, teraz sprzedają tam
kanapki - pokazuje.

Podczas każdej papieskiej pielgrzymki do Warszawy przyjeżdża z Siedlec
Wiesław Zieliński. Teraz zabrał siostrzeńca Kamila, w
ostatniej chwili dostali wejściówki na piątkową mszę na pl. Piłsudskiego. -
Nie wyobrażam sobie, żeby mnie tu nie było - mówi.

Tłum gęstnieje z minuty na minutę. Między Foksal a Ordynacką ludzie stoją
wzdłuż barierek w jednym szeregu, miejscami w dwóch.
Większa ciżba przy Wareckiej, Chmielnej i na rondzie de Gaulle’a. Ludzie
pojawiają się na balkonach i w oknach, białe
kołnierzyki odchodzą od komputerów. Wreszcie pojawia się papieski orszak.
Oklaski, gwar - zupełnie jak siedem lat temu. Benedykt błogosławi, rozgląda
się w prawo i w lewo. Znika. (Gazeta.pl)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,12244,42589757,42589757,Pielgrzymkowy_belkot_prasowy.html


Temat: Nowomowa papieska
Nowomowa papieska
www.blog.brief.pl/?p=128
A tu kopia, bo nie wiem czy tam to będzie cały czas dostępne.

“Lekkie uniesienie z papieżem”

W związku z przyjazdem Benedykta XVI media zalała fala języka Polskiej Kroniki Filmowej. Niestety, redaktorzy przysypiają, co mamy zamiar zauważać. Papież jest w Warszawie od pięciu godzin, a perełek już całe garście. Dominuje chęć stworzenia tzw. obrazka.

Oczekiwanie kilku tysiącom osób przy pomniku umilała orkiestra wojskowa, jednak lekkie uniesienie z papieżem trwało 30 sekund. (Gazeta.pl)

Na rogu przy ul. Banacha sprzedawcy papieskich chorągiewek stali już od godziny 8 rano. Ze szpitala obok naprzeciw papieżowi wyszła grupa pacjentów z transparentem “Chorzy z Tobą”. (Gazeta.pl)

Ksiądz Franciszek Kurzaj przyjechał z Teksasu razem z 40 osobami z okolic San Antonio: - Przyjechaliśmy zobaczyć centrum świata, którym jest dzisiaj papież Benedykt - entuzjazmował się ksiądz Kurzaj. (Gazeta.pl)

Na plac Trzech Krzyży wyszli także pracownicy pobliskich firm, banków i wydawnictwa prasowego Edipresse, a nawet z Kancelarii Prezydenta RP. Eleganckimi garniturami i strojami odróżniali się od wiwatującej młodzieży i starszych. Niektórzy czekali od 9 rano. (Gazeta.pl)

W tłumie stała też kelnerka z CafĂŠ Modulor: - Pochodzę z małego miasta, z katolickiej rodziny. Moja babcia prowadzi kółko różańcowe, więc chcę zadośćuczynić tradycji rodzinnej witając papieża - mówi Paulina Sikora, machając papieską chorągiewką. (Gazeta.pl)

Na dźwięk syren maklerzy pracujący w wieżowcu Focus Filtrowa co chwila wychodzili na taras papierosowy na XI piętrze. Przed 12 jeden z maklerów nie wytrzymał i zadzwonił do żony: - Kochanie, spójrz na telewizor, czy już papież wyjechał z lotniska? (Gazeta.pl)

Wracając z basenu Grażyna Kybura przyszła na Marszałkowską ze swoja klasą II c ze Szkoły Podstawowej przy ul. Wilczej 53: - Dzieci urodziły się w 1997 roku, w czasie jednej z pielgrzymek Jana Pawła II do Polski - opowiada. - Nie miały okazji go widzieć, dlatego tak bardzo chciały zobaczyć przejazd Benedykta XVI. (Gazeta.pl)

Tytuł: “Nowy Świat: w którą stronę spojrzy papież?” (Gazeta.pl)

Relację z lotniska słychać przy rondzie de Gaulle’a. Grupka seniorów skupiła się tam wokół Stanisławy Pawlicy z Grochowa, która zabrała ze sobą małe radio. - Mówią, że zaraz wyląduje - powtarza koleżankom z parafii przy Kobielskiej.

Studentki socjologii i nauk politycznych z akademika przy Kickiego zajmują miejsce koło przystanku autobusowego w stronę Starego Miasta.

- A jeśli będzie patrzeć w lewo, na tamtą stronę ulicy? - wahają się.

- Na pewno jakoś zwrócimy na siebie uwagę - odpowiada pewnie Ewa Krzątała. - Będzie jechał powoli i błogosławił, to spojrzy i w lewo, i w prawo.

Piotrek z Częstochowy przyjechał pohandlować chorągiewkami. Większe biało-czerwone - za 10 zł, mniejsze, watykańskie - za 5 zł.

- A co na tej fladze narysowane? - interesuje się Michał Cieślak.

- Z lewej Benedykt, a z prawej jego herb. Jest muszla i murzyn…

- Murzyn? Co to oznacza?

- To się chyba odnosi do historii kościoła - zastanawia się Piotrek. - No i jest niedźwiedź, symbol Bawarii - dodaje.

Ostatecznie Michał Cieślak wybiera chorągiewkę polską (”Bo watykańskie papież będzie przecież widział na wszystkich pielgrzymkach” . Specjalnie przyszedł witać Benedykta na Nowym Świecie. - Bo tu byłem też 27 lat temu, na pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II. Stałem pod warzywniakiem, teraz sprzedają tam kanapki - pokazuje.

Podczas każdej papieskiej pielgrzymki do Warszawy przyjeżdża z Siedlec Wiesław Zieliński. Teraz zabrał siostrzeńca Kamila, w ostatniej chwili dostali wejściówki na piątkową mszę na pl. Piłsudskiego. - Nie wyobrażam sobie, żeby mnie tu nie było - mówi.

Tłum gęstnieje z minuty na minutę. Między Foksal a Ordynacką ludzie stoją wzdłuż barierek w jednym szeregu, miejscami w dwóch. Większa ciżba przy Wareckiej, Chmielnej i na rondzie de Gaulle’a. Ludzie pojawiają się na balkonach i w oknach, białe kołnierzyki odchodzą od komputerów. Wreszcie pojawia się papieski orszak. Oklaski, gwar - zupełnie jak siedem lat temu. Benedykt błogosławi, rozgląda się w prawo i w lewo. Znika. (Gazeta.pl)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21155,42519436,42519436,Nowomowa_papieska.html


Temat: Słowa papieża a polska katolickość>??
Przejazd Papieża - wg relacji w Gazecie.pl
“Lekkie uniesienie z papieżem”

W związku z przyjazdem Benedykta XVI media zalała fala języka Polskiej Kroniki
Filmowej. Niestety, redaktorzy przysypiają, co mamy zamiar zauważać. Papież jest
w Warszawie od pięciu godzin, a perełek już całe garście. Dominuje chęć
stworzenia tzw. obrazka.

Oczekiwanie kilku tysiącom osób przy pomniku umilała orkiestra wojskowa,
jednak lekkie uniesienie z papieżem trwało 30 sekund. (Gazeta.pl)

Na rogu przy ul. Banacha sprzedawcy papieskich chorągiewek stali już od
godziny 8 rano. Ze szpitala obok naprzeciw papieżowi wyszła grupa pacjentów z
transparentem “Chorzy z Tobą”. (Gazeta.pl)

Ksiądz Franciszek Kurzaj przyjechał z Teksasu razem z 40 osobami z okolic
San Antonio: - Przyjechaliśmy zobaczyć centrum świata, którym jest dzisiaj
papież Benedykt - entuzjazmował się ksiądz Kurzaj. (Gazeta.pl)

Na plac Trzech Krzyży wyszli także pracownicy pobliskich firm, banków i
wydawnictwa prasowego Edipresse, a nawet z Kancelarii Prezydenta RP. Eleganckimi
garniturami i strojami odróżniali się od wiwatującej młodzieży i starszych.
Niektórzy czekali od 9 rano. (Gazeta.pl)

W tłumie stała też kelnerka z CafĂŠ Modulor: - Pochodzę z małego miasta, z
katolickiej rodziny. Moja babcia prowadzi kółko różańcowe, więc chcę
zadośćuczynić tradycji rodzinnej witając papieża - mówi Paulina Sikora, machając
papieską chorągiewką. (Gazeta.pl)

Na dźwięk syren maklerzy pracujący w wieżowcu Focus Filtrowa co chwila
wychodzili na taras papierosowy na XI piętrze. Przed 12 jeden z maklerów nie
wytrzymał i zadzwonił do żony: - Kochanie, spójrz na telewizor, czy już papież
wyjechał z lotniska? (Gazeta.pl)

Wracając z basenu Grażyna Kybura przyszła na Marszałkowską ze swoja klasą II
c ze Szkoły Podstawowej przy ul. Wilczej 53: - Dzieci urodziły się w 1997 roku,
w czasie jednej z pielgrzymek Jana Pawła II do Polski - opowiada. - Nie miały
okazji go widzieć, dlatego tak bardzo chciały zobaczyć przejazd Benedykta XVI.
(Gazeta.pl)

Tytuł: “Nowy Świat: w którą stronę spojrzy papież?” (Gazeta.pl)

Relację z lotniska słychać przy rondzie de Gaulle’a. Grupka seniorów skupiła
się tam wokół Stanisławy Pawlicy z Grochowa, która zabrała ze sobą małe radio. -
Mówią, że zaraz wyląduje - powtarza koleżankom z parafii przy Kobielskiej.

Studentki socjologii i nauk politycznych z akademika przy Kickiego zajmują
miejsce koło przystanku autobusowego w stronę Starego Miasta.

- A jeśli będzie patrzeć w lewo, na tamtą stronę ulicy? - wahają się.

- Na pewno jakoś zwrócimy na siebie uwagę - odpowiada pewnie Ewa Krzątała. -
Będzie jechał powoli i błogosławił, to spojrzy i w lewo, i w prawo.

Piotrek z Częstochowy przyjechał pohandlować chorągiewkami. Większe
biało-czerwone - za 10 zł, mniejsze, watykańskie - za 5 zł.

- A co na tej fladze narysowane? - interesuje się Michał Cieślak.

- Z lewej Benedykt, a z prawej jego herb. Jest muszla i murzyn…

- Murzyn? Co to oznacza?

- To się chyba odnosi do historii kościoła - zastanawia się Piotrek. - No i
jest niedźwiedź, symbol Bawarii - dodaje.

Ostatecznie Michał Cieślak wybiera chorągiewkę polską (”Bo watykańskie
papież będzie przecież widział na wszystkich pielgrzymkach”). Specjalnie
przyszedł witać Benedykta na Nowym Świecie. - Bo tu byłem też 27 lat temu, na
pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II. Stałem pod warzywniakiem, teraz sprzedają
tam kanapki - pokazuje.

Podczas każdej papieskiej pielgrzymki do Warszawy przyjeżdża z Siedlec
Wiesław Zieliński. Teraz zabrał siostrzeńca Kamila, w ostatniej chwili dostali
wejściówki na piątkową mszę na pl. Piłsudskiego. - Nie wyobrażam sobie, żeby
mnie tu nie było - mówi.

Tłum gęstnieje z minuty na minutę. Między Foksal a Ordynacką ludzie stoją
wzdłuż barierek w jednym szeregu, miejscami w dwóch. Większa ciżba przy
Wareckiej, Chmielnej i na rondzie de Gaulle’a. Ludzie pojawiają się na balkonach
i w oknach, białe kołnierzyki odchodzą od komputerów. Wreszcie pojawia się
papieski orszak. Oklaski, gwar - zupełnie jak siedem lat temu. Benedykt
błogosławi, rozgląda się w prawo i w lewo. Znika. (Gazeta.pl)
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,253,42459185,42459185,Slowa_papieza_a_polska_katolickosc_62_.html


© 2009 Kikha's portal - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates